Stanisław MICHALKIEWICZ

Strona autorska felietony artykuły komentarze

www.michalkiewicz.pl

Stanisław Michalkiewicz

Drodzy Czytelnicy!

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.

Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.

Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!

Stanisław Michalkiewicz

Dokładne dane kont »

Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!

Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.

Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »


22 stycznia
AS, Biłgoraj,100 zł
MK, Kraków,50 zł

21 stycznia
BW, Straszydle,30 zł
DS, Kraków,100 zł
JW, Nowy Jork,400 zł
KCh, Warszawa,40 zł
MD, Złocieniec,10 zł
MK, Inowrocław,20 zł
MP, Wysokie Mazowieckie,50 zł
MW, Wrocław,25 zł
PP, Toruń,50 zł
TŚ, Warszawa,10 zł

18 stycznia
AS, Łódź,20 zł
KS, Komorów,10 zł
ŁŁ, Warszawa,20 zł
MW, Rybnik,200 zł
MW, Poznań,10 zł
WM, Warszawa,100 zł

17 stycznia
AB, Wrocław,20 zł
CO, Raciąż,50 zł
JS, Gdynia,10 zł
LB, Warszawa,15 zł
MJK, Gdynia,150 zł
RMK, Warszawa,50 zł
SO, Lędowo,200 zł

15 stycznia
AO, Radostowice,15 zł
AZB-K, Katowice,5 zł
EW, Katowice,10 zł
IS, Mierzyn,15 zł
KC, Poznań,1 zł
KS, Gdańsk,10 zł
MK, Maszkienice,10 zł
NN, brak adr.,965.61 CHF
RL, Legionowo,5 zł
RS, Bielsko-Biała,20 zł
TWS, Biała Podlaska,30 zł
WR, Kraśnik,10 zł

14 stycznia
AC, Wilkszyn,50 zł
AMM i MLM, Police,10 zł
BP, Tomaszewo,20 zł
GAM, Bytnica,11 zł
HK, Stare Budkowice,5 zł
JS, Kraków,10 zł
JŻ, Nowy Kawęczyn,5 zł
ML, Radlin,5 zł
PA, Wrocław,1000 zł
PG, Gdańsk,3 zł
RT, brak adr.,10 zł
WCB, Rumia,20 zł
WN, Sosnowiec,111.11 zł
ZK, Kraków,50 zł

12 stycznia
WG, Warszawa,100 zł

11 stycznia
BK, Warszawa,200 zł
EK, Wrocław,100 zł
JJ, Września,30 zł
LJ, Vysocany,146.62 zł
NEG, Zagórnik,5 zł
PW, Radom,3 zł
RPZ, Szczecin,15 zł
SP, Gdańsk,30 zł

Więcej o wpłatach »

Statystyki odwiedzin

W tym miesiącu średnio
10 003 wizyt dziennie
styczeń230 087wizyt
grudzień277 457wizyt
listopad279 213wizyt
październik305 360wizyt
wrzesień288 624wizyt
sierpień291 926wizyt
lipiec301 811wizyt
czerwiec293 809wizyt
maj334 611wizyt
kwiecień349 898wizyt
marzec361 496wizyt
luty399 130wizyt

Więcej statystyk »

51 676 272 wizyt
od 6 czerwca 2006r.

Spotkania

  • 2 lutego
    w Melbourne
  • 3 lutego
    w Melbourne
  • 9 lutego
    w Wellington
  • 10 lutego
    w Auckland
  • 16 lutego
    w Sydney
  • 17 lutego
    w Canberra
  • 23 lutego
    na Gold Coast
  • 24 lutego
    w Brisbane
  • 2 marca
    w Sydney
  • 3 marca
    w Marayong

Więcej o spotkaniach »

Ogłoszenia

Więcej informacji »

Książki S. Michalkiewicza

Wariant rozbiorowy

Wariant rozbiorowy

Wszystkie książki »

Zanim wrócimy do Stalinogrodu

Felieton    tygodnik „Najwyższy Czas!”    26 grudnia 2018

Panie Piperman, pan już wrócieś ze szczytu klimatycznego w tym, jakże mu tam, Stalinogrodzie?

Panie Biberglanc, ja widzę, że pan spałeś całe 62 lata. To dłużej, niż niedźwiedź brunatny, to się nadaje do Księgi Guinessa! Jakim znowuż Stalinogrodzie? To pan nie wiesz, że żadnego Stalinogrodu już nie ma, że nawet Stefan Michnik tego słowa już nie używa, tylko wszyscy znowuż mówią: Katowice?

Panie Biberglanc, panu jak zwykle się wydaje, że pan jesteś wielki puryc, ale pan nie jesteś żaden puryc. Ja wcale nie spałem przez te 62 lata, tylko ja trzymałem rękę na pulsie i ja wiem, że już niedługo wszystko powróci do stanu poprzedniego. Nazwiska miast ulic też.

Nu, a dlaczego wszystko powróci do stanu poprzedniego? Do jakiego? Do przedwojennego, czy późniejszego?

Ja widzę, panie Biberglanc, że panu tylko żarty się trzymają. Pan naprawdę byłeś na szczycie klimatycznym w Stalinogrodzie, co go goje teraz nazywają Katowice? Pan byłeś i pan sobie żartujesz? Ja panu nie poznaję, ja chyba naprawdę zrobię do widzenia się z panem. Pan udajesz, że pan nie wiesz, że grozi nam katastrofa? A jak nam grozi katastrofa, to jak my mamy żartować?

Panie Piperman, ja widzę, żeś pan się naczytał tego, jak mu tam – o, tego Michnika i w dodatku we wszystko pan wierzysz. Pan jesteś kupiec, czy panu już się zaczęło zgłupienie starcze? Michnik przecież pisze, a nawet jak on sam nie pisze, to on każe pisać głupim gojom tak, żeby inne goje myślały, że to naprawdę. Pan nie słyszałeś o fakty prasowe, co to odkrył nieboszczyk Geremek? Jak pan słyszałeś, to powinieneś pan wiedzieć, że z tą katastrofą, to fakty prasowe, żeby wywołać zbiorowe hipnoze. Ony, znaczy się – głupie goje, już popadły w hipnoze i taki pan Betlejewski, co to tęsknił ża Żydem, opowiada na mieście, że 40 tysięcy umarło od smogu. Że głupie goje w takie rzeczy wierzą, to jasne – od tego ony są – ale żeby pan?

Panie Biberglanc, ja to wszystko wiem i ja wcale nie o smogu, bo ten cały smog, to dla głupich gojów. Jak ja mówię, że nam grozi katastrofa, to nie od smogu, tylko od półtora stopnia.

Jakiego półtora stopnia, panie Piperman? Pan byłeś u doktora? Pan chyba masz gorączkę!

Panie Biberglanc, ja nie mam gorączkę, ja tylko powtarzam, co ony pisały, że w Stalinogrodzie, no niech panu będzie, że w Katowicach uradziły, że nie dopuszczą, żeby temperatura na świecie nie wzrosła więcej, jak półtorej stopnia. Uradziły tak, czy nie?

Nu, uradziły – no i co?

A dlaczego ony nie uradziły, że ony nie dopuszczą, żeby temperatura na świecie nie wzrosła nawet o jedną kreskę?

Jakby miała nie wzrosnąć o jedną kreskę, to ony by nic nie uradziły, panie Piperman!

O, ony by nie uradziły? Ja widzę, że to pan zaczynasz wierzyć w te głupoty! Pan tu mnie wysyłałeś do doktora, a to panu trzeba tam pójść! To pan nie wiesz, że te wszystkie stopnie, to tylko dla limitów? A?

Nu, ja wiem, że ony dla limitów – ale dlaczego to ma być katastrofa, że półtora stopnia, a nie nic?

A dlatego, że jakby było nic, to by było więcej większych limitów tego, jak mu tam – o, tego tfy! - gazu. A jak by było więcej większych limitów, to jak pan myśli? Kto by tych limitów głupim gojom sprzedawał, żeby ony sze czeszyły, żeby ony machały rękami i wołały: yes! yes! yes! - jak pan myszlisz, panie Biberglanc?

Nu, wiadomo, że starsi i mądrzejsi. Zaraz zaraz, panie Piperman, bo ja już chwytam. To rzeczywiście katastrofa, że aż o półtora stopnia! Gdyby tam uradziły na zero stopni, to i ja byłbym wielki puryc i pan byłbyś wielki puryc. Ajajajajajajaj! A to paskudniki! Co im szkodziło odjąć półtora stopnia? Gdyby jeszcze to coś ich kosztowało, a to przecież nic ich nie kosztuje! Ajajajajajajaj!

No to pan teraz rozumisz, dlaczego Michnik zaczął prześwietlać tego, wi hajst der goj? – a - tego Solorza, a skąd on ma banki, a skąd on ma telewizje a skąd to, a skąd tamto...

Nie, ja nic nie rozumię co ma Solorz do półtora stopnia?

To, że my teraz już nie możemy czekać, a jak my nie możemy czekać, to my musimy już teraz wszystkich prześwietlić, żeby ony same sze wyszlamowały, żeby ony sze czeszyły, że ony żywe i zdrowe – chociaż tylko w skarpetkach. Michniku musiał takie rzeczy kazać sam Soros, no a on – to pan wisz, a ja rozumię. Do tej pory to i on nie ruszał tych wszystkich miliarderów, ale skoro w Stalinogrodzie uradziły aż półtora stopnia, to już nikt nie może być po żadnym parasolem - czy on z WSI, czy nie z WSI. Ony do tej pory mogły sobie dokazywać, ale to już koniec. Teraz to najpierw Michnik, potem niezawisłe sądy, a na końcu – sekwestrator.

No to ja teraz już rozumię, po co tu przyjechał pan Daniels. Już on tam dopilnuje, żeby i dobra zmiana wszystko przygotowała, jak sze należy i Michnik i niezawisłe sądy i sekwestratory. A przede wszystkim – Amerykany. Pan pamiętasz, jak ta cała pni Żorżeta pogroziła palcem, gdy tylko głupie goje z dobrej zmiany spróbowały podnieść rękę na telewizję, co to ją kupił pan Dawid Zaslaw? A jak ona pogroziła palcem, to i Departament Stanu też zaraz pogroził, a głupie goje Departamentu Stanu boją sze, jak ognia.

No widzisz pan, panie Biberglanc, że nasz 30-letni plan przywrócenia tu stanu poprzedniego – ale nie z Generalnej Guberni, tylko tego wcześniejszego, co to „wasze ulice, nasze kamienice” - właśnie wchodzi w fazę. Głupie goje już zostały wytresowane do palenia chanuki, a teraz bedą tresowane w innych sprawach, aż się nauczą chodzić przed nami na zadnich nogach, czcić holokaustu, zdejmać czapki, schodzić z chodników – no i brać pożyczki na wysoki procent z tego, co my sobie weźmiemy w ramach roszczeń – bo wtedy bez pożyczek to żaden z nich długo nie pociągnie. To jest nasza odpowiedź na klimatyczne katastrofe.

Nu, ja teraz rozumiem, ja teraz podziwiam – ale co ma z tym wspólnego Stalinogród?

Jak to co? Jak my przywracamy stan poprzedni, to czy nie powinny być też przywrócone poprzednie nazwiska i miast i ulic? W Warszawie już niezawisły sąd poprzywracał wszystko jak się należy, bo ten – wi hajst der goj? - a, ten Trzaskowski, zrobi wszystko, co będzie trzeba, tak samo, jak i inne goje. Ony teraz będą świętowały, to niech ony sobie świętują, bo jak ony są w nirwanie, to ony nie wiedzą, co sze dżeje. A po co ony mają wiedzieć takie rzeczy? Nie wystarczy, że my wiemy?

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Copyright © 2006-2019 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.

Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl Formularz kontaktowy

Konto złotówkowe: mBank SA 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287 Dokładne dane kont

Konto walutowe EURO: mBank SA 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873

Konto dewizowe: mBank SA PL26 1140 2017 0000 4612 0038 0386 Swift/BIC: BREXPLPWMBK