Stanisław MICHALKIEWICZ

Strona autorska felietony artykuły komentarze

www.michalkiewicz.pl

Stanisław Michalkiewicz

Drodzy Czytelnicy!

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.

Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.

Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!

Stanisław Michalkiewicz

Dokładne dane kont »

Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!

Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.

Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »


26 lutego
ASK, Warszawa,200 zł
AWB, Reda,11.11 zł
DG, Chechło,10 zł
ŁLH, Zacisze,30 zł
ŁM, Łukwałd,6.62 zł
SB, Niemcy,10 EUR
WK, brak adr.,25 zł

25 lutego
KW, Dortmund,100 zł
MG, Szczecin,10 zł
MM, Lubsko,25 zł

24 lutego
BS, Lublin,50 zł
JM, Toruń,187 zł
KB, Gdańsk,20 zł
RGM, Szczecin,20 zł

23 lutego
AP, Katowice,5.12 zł
MS, Warszawa,20 zł
PG, Warszawa,123.45 zł

22 lutego
KŚ, Gdynia,50 zł
SM, Czedchowice-Dziedzice,10 zł

19 lutego
ŁW, Zacisze,35 zł
MD, brak adr.,20 zł
MSS, Łódź,15 zł

18 lutego
DŁ, brak adr.,20 zł
JMJ, Łask,3 zł

17 lutego
AB, Wrocław,20 zł
AG, Lublin,5 zł
DJ, Warszawa,10 zł
JW, Remscheid,100 zł
KK, Warszawa,2 zł
MN, Terespol,15 zł
RS, Bielsko-Biała,20 zł
WM, Lądek Zdrój,50 zł

16 lutego
EAM, Zamość,50 zł
JS, Opole,10 zł

15 lutego
AAL, Kraków,100 zł
AZB-K, Katowice,5 zł
JWC, Wyrzysk,100 zł
JŻ, Nowy Kawęczyn,5 zł
KG, Warszawa,50 zł
KS, Gdańsk,10 zł
ŁZK, Poznań,20 zł
PN, Warszawa,50 zł
PR, Kielce,20 zł
RL, Legionowo,5 zł
RT, Wrocław,10 zł
WR, Kraśnik,10 zł
WW, Warszawa,50 zł

14 lutego
HK, Stare Budkowice,5 zł

12 lutego
AMM i MLM, Police,10 zł
DM, Bielsko-Biała,150 zł
DPM, Tallin,150 zł
ML, Radlin,5 zł

11 lutego
KW, brak adr.,20 zł
MK, Wrocław,5 zł
MK, Łężyca,10 zł
RPZ, Szczecin,25 zł
SKP, Gdańsk,30 zł
WK, Solec Kujawski,100 zł
WW, Bełżyce,100 zł
ZL, Tczew,10 zł

Więcej o wpłatach »

Statystyki odwiedzin

W tym miesiącu średnio
5 426 wizyt dziennie
marzec27 134wizyt
luty195 546wizyt
styczeń212 749wizyt
grudzień215 806wizyt
listopad239 071wizyt
październik231 223wizyt
wrzesień211 503wizyt
sierpień223 920wizyt
lipiec214 547wizyt
czerwiec205 495wizyt
maj248 735wizyt
kwiecień259 903wizyt

Więcej statystyk »

57 909 015 wizyt
od 6 czerwca 2006r.

Ogłoszenia

Więcej informacji »

Książki S. Michalkiewicza

Na niemieckim pograniczu

Na niemieckim pograniczu

Wszystkie książki »

Męczennicy prywatni i publiczni

Komentarz    tygodnik „Goniec” (Toronto)    17 stycznia 2021

Afera szczepionkowa zatacza w naszym nieszczęśliwym kraju coraz szersze kręgi, bo okazało się, że w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym poza kolejką zaszczepiło się znacznie więcej szczęśliwców, niż tylko 18 celebrytów z panią Krystyną Jandą na czele. Ujawnienie tej sprawy mogło być elementem kampanii propagandowej, za czym przemawiałaby okoliczność, że wciągu niespełna tygodnia liczba obywateli przekonanych do szczepionki gwałtownie wzrosła. Jeśli tedy afera została zainicjowana przez pierwszorzędnych fachowców, to muszą oni dość dobrze znać mentalność naszego społeczeństwa. Ale nie tylko naszego, bo właśnie okazało się, że we Włoszech wybuchła taka sama afera, tyle, że na znacznie większą skalę. Wszystko by się zgadzało, bo skoro koncerny farmaceutyczne działają w skali globalnej, to i kampanie propagandowe też muszą wszędzie przebiegać według podobnego schematu. Tymczasem pan Niedzielski, zarządzający epidemią jako minister zdrowia, sroży się niebywale i domaga dymisji, ale wiele wskazuje na to, że wszystko zakończy się wesołym oberkiem. Na taki radosny finał wskazywałaby sprawa amantadyny, która jest znanym od lat lekiem stosowanym w chorobie Parkinsona. Pan dr Włodzimierz Bodnar, pulmonolog z Przemyśla zauważył, że działa ona hamująco również na zbrodniczego koronawirusa, dzięki czemu pacjenci, którym ją zaaplikowano, przychodzili do siebie już po 2-3 dniach kuracji i to bez żadnych powikłań. Wyleczonych zostało w ten sposób kilkuset pacjentów, a dzięki mediom sprawa stała się głośna. Jednak biurokracja, administrująca ochroną zdrowia w naszym nieszczęśliwym kraju, przyjęła tę wiadomość lodowato, a kiedy pod naciskiem opinii publicznej zmuszona była się ugiąć, to skierowała amantadynę do „badań”. Czy ugrzęźnie tam ona na długie miesiące, aż do oficjalnego zakończenia epidemii – tego wykluczyć nie można, bo po co tu jakaś amantadyna, która w dodatku jest tania, podczas gdy szczepionki nawet nie wiadomo ile właściwie kosztowały, mimo iż poseł Korwin-Mikke na komisji zdrowia próbował się tego od pana ministra Niedzielskiego dowiedzieć. Co więcej, szczepienia trzeba będzie powtórzyć po dwóch latach, a najlepiej by było, gdyby obywatele „wyszczepiali się” każdego roku.

Tymczasem rząd zatacza się od ściany do ściany, bo z jednej strony ogłosił, iż najmłodsi uczniowie, z klas od pierwszej do trzeciej już 18 stycznia wrócą do szkół, ale za to narodowa kwarantanna zostanie przedłużona do końca stycznia, a nie jest to oczywiście ostatnie słowo. Na takie dictum górale, którzy nie mogą w swoich hotelach przyjmować gości, zawrzeli oburzeniem i zapowiedzieli akcję obywatelskiego nieposłuszeństwa w postaci otwarcia od 18 stycznia hoteli, pensjonatów i restauracji jak gdyby nigdy nic, a jest bardzo prawdopodobne, że w ich ślady pójdą inni drobni przedsiębiorcy z branż zagrożonych bankructwem. Rząd ogłosił, że gminom podgórskim przekaże miliard złotych na walkę ze skutkami własnych zarządzeń, ale zbuntowani górale najwyraźniej tę hojność zlekceważyli. W tej sytuacji grupa posłów z obozu rządowego zapowiedziała ustawę rozszerzającą uprawnienia policji kosztem uprawnień obywateli. Chodzi o to, że dotychczas obywatel może odmówić przyjęcia mandatu karnego, a wtedy sprawa trafia do niezawisłego sądu. Zmiana ma polegać na tym, że obywatel utraci prawo do odmowy przyjęcia mandatu, więc będzie musiał karę zapłacić i dopiero potem mozolnie dochodzić sprawiedliwości przed niezawisłym sądem. Skutek zależy od tego, czy niezawisły sąd będzie prorządowy, czy też opozycyjny. Niezawisły sąd prorządowy nie tylko przyklepie ale może jeszcze dołożyć do kary, podczas gdy niezawisły sąd opozycyjny może skarżącego się obywatela od kary uwolnić. Niestety nigdy nie można mieć pewności, czy niezawisły sąd jest taki, czy taki. Takie rzeczy mogą, a właściwie powinni wiedzieć adwokaci i radcowie prawni, których w takiej sytuacji trzeba będzie zaangażować – oczywiście nie za darmo. Wszyscy zatem mogą być zadowoleni, oczywiście z wyjątkiem obywateli ukaranych, którzy tak czy owak będą musieli zapłacić. Ale walka o praworządność – a w naszym nieszczęśliwym kraju od 2017 roku toczy się nieubłagana walka o praworządność - bez ofiar obejść się nie może, to chyba jasne. Nie wiadomo jednak, czy dojdzie do przeforsowania tej ustawy, bo pobożny wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że jego Porozumienie jej nie poprze. Jeśli tedy nie poprze jej również obóz zdrady i zaprzaństwa, to projekt zostanie odrzucony, bo uszczuplona w ten sposób koalicja rządowa nie będzie miała większości.

Tymczasem w naszym nieszczęśliwym kraju rośnie biały orszak męczenników reżymu. Pan prof. Simon doznaje męczeństwa w związku ze swoją nader radykalną postawą w sprawie zwalczania koronawirusa, a ściślej – w sprawie egzekwowania wobec obywateli tak zwanej „świadomej dyscypliny”. Męczeństwo to, polegające podobno na pogróżkach i krytyce w mediach społecznościowych osładza mu pewnie okoliczność, że od koncernu Pfizer, którego szczepionkami obywatele się faszerują, dostawał jakieś „granty” - ale pozostali męczennicy nie mają na osłodę nic poza poczuciem moralnej wyższości. Mam tu na myśli Wdowę Narodową, to znaczy – panią Magdalenę Adamowiczową, która już w lutym będzie musiała stawić się przed niezawisłym sądem, bo Prokuratura Krajowa zarzuca jej „zatajenie” dochodów na 300 i 200 tysięcy złotych. Na szczęście sprawa liczy sobie ponad 100 tomów akt, a poza tym trzeba będzie przesłuchać ponad 120 świadków, bo może być trudne w okresie szalejącej epidemii. Tymczasem termin przedawnienia tych oskarżeń mija 31 grudnia 2022 i 31 grudnia 2023 roku. W tej sytuacji, jeśli tylko wszyscy się postarają, to męczeństwo może zakończyć się wesołym oberkiem, zwłaszcza gdyby się okazało, że niezawisły sąd jest opozycyjny, co w słynącym z niezawisłości gdańskim okręgu sądowym zdarza się podobno bardzo często. Bardziej skomplikowane wydaje się męczeństwo pana sędziego Igora Tulei, który właśnie dostał był wezwanie do prokuratury na przesłuchanie pod zarzutem ujawnienia informacji ze śledztwa w sprawie głosowania nad ustawą budżetową w Sali Kolumnowej Sejmu podczas ciamajdanu, jaki z inspiracji Naszej Złotej Pani obóz zdrady i zaprzaństwa rozpoczął 16 grudnia 2016 roku. Sprawę komplikuje jednak fakt, że nie wiadomo, czy pan sędzia Tuleya ma immunitet, czy nie. Nie tylko my tego nie wiemy, ale wygląda na to, że nie wie tego również pan sędzia. Pozbawiła go immunitetu Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, której pan sędzia Tuleya jednak nie uważa za sąd, tylko coś bliżej nieokreślonego. Powiada tedy, że „coś” pozbawiło go immunitetu. Czy jednak „coś” może skutecznie pozbawić immunitetu niezawisłego sędziego, czy też może tego dokonać jedynie uprawniony organ państwowy? Najwyraźniej pan sędzia Tuleya sam nie jest do końca pewny, jak to właściwie jest z tym całym immunitetem: czy go ma, czy też go nie ma - w związku z czym prezentuje gotowość męczeństwa, jeśli do prokuratury się nie zgłosi. Oczywiście to męczeństwo, jeśli nawet do niego dojdzie, nie będzie trwało w nieskończoność i też może zakończyć się wesołym oberkiem, bo przecież po niechby nawet najdłuższym przesłuchiwaniu w prokuraturze, pan sędzia będzie musiał stanąć przed niezawisłym sądem i jeśli trafi na właściwy, to nie tylko zostanie oczyszczony z wszelkich zarzutów, jakby wykąpał się w hyzopie, ale uznany za Męczennika w Służbie Praworządności, za co niechybnie czeka go nagroda. Na taką możliwość wskazują porozlepiane po Warszawie plakaty nawołujące, by panu sędziemu Igorowi Tulei przywrócić możność orzekania. Najwyraźniej nie jest osamotniony, tylko z pewnością cieszy się poparciem wpływowych protektorów, którzy walkę o praworządność w naszym nieszczęśliwym kraju umieścili na czele listy swoich politycznych priorytetów.

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Copyright © 2006-2020 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.

Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl Projekt: NetStudio.pro Formularz kontaktowy

Konto złotówkowe: Santander Bank: 24 1090 2590 0000 0001 4495 4522

mBank SA: 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287 Dokładne dane kont

Konto walutowe EURO: mBank SA 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873

Konto walutowe EURO: Santander Bank 56 1090 1043 0000 0001 4746 6809

Konto dewizowe: Santander Bank: 45 1090 2590 0000 0001 4495 4532 Swift/BIC: BREXPLPWMBK